Podróż w świat zapachów

Wpis

poniedziałek, 25 lipca 2011

Comme des Garcons, Luxe: Patchouli EdP

sądzę, bym się myliła. Niestety po kilkunastu minutach anyż znika ale nie jest to wielka strata, bo na jego miejsce pojawia się słodka ambra. I ta paczulowo - ambrowa mieszanka trwa na mojej skórze kolejne kilkanaście minut, by stać się z kolei zapachem paczulowo - drzewno - przyprawowym. Z przykrością stwierdzam, że nie umiem precyzyjnie zidentyfikować tych przypraw ale mam wrażenie, że jest tam odrobina białego pieprzu i kardamonu. Na pewno nie ma wśród nich cynamonu (a szkoda, zapach byłby jeszcze cieplejszy) ale jest jeszcze coś czego nie mogę zidentyfikować. Trudno ;) Całość jest absolutnie zachwycająca. Co prawda baza jest już mało paczulowa, dominują w niej ciepłe nuty drzewne, bardzo podobne do tych z bazy Wood Coffe ale nosi się je bardzo przyjemnie. W ogóle Patchouli i Woodcoffe to zapachy w podobnym charakterze - podobnie ciepłe, drzewne, zmysłowe, bardzo kobiece (mimo iż oba to unisexy...). Oczywiście różnią się, nawet bardzo, ale utrzymane są w tym samym charakterze. CdG Patchouli to piękny zapach, chociaż myślę, że amatorzy paczuli piwnicznej mogą być odrobinę rozczarowani ale jestem jak najbardziej usatysfakcjonowana. Nie sądzę, bym dorobiła się flakonu w najbliższym czasie (cena!) ale miło sobie czasem powąchać tę paczulę, nawet z małej próbki. Zapach jest naprawdę wyjątkowo trwały.

W 2007 roku marka Comme des Garcons stworzyła mini - serię (póki co tylko 2 zapachy) perfum i nazwała ją Luxe. Zapachy w tej serii to Patchouli, którą zajmę się dziś i Champaca (której niestety nie miałam jeszcze okazji powąchać). Skąd ten luksus w nazwie? Na pierwszy rzut oka - cena: 290$ za 45ml (Champaca tylko 265$). A skąd cena? Ano stąd, że perfumy stworzono na bazie rzadkich, bardzo cennych i trudnych do zdobycia składników. Poza tym zapachy są bardziej skoncentrowane niż tradycyjne EdP. Perfumy występują w 2 rodzajach czarnych flakonów - prostych i piramidkach (oba na zdjęciach).

Patchouli to zapach, którego głównym składnikiem jest oczywiście paczula. Do stworzenia tego zapachu użyto sumatrzańskiej paczuli najwyższej jakości. Niestety aż tak biegła w paczulach nie jestem  i nie wiem czym się ona różni od paczuli nie z Sumatry. W każdym razie zapach jest bardzo przyjemny. Paczula jest zdecydowanie przyjazna - żadna tam piwnica;) Zapach jest wielowymiarowy, pięknie się układa i rozwija na skórze. Najbardziej wyjątkowy i najpiękniejszy jest początek - rewelacyjne połączenie drzewnej paczuli i anyżu. Cóż, w nutach anyżu nie ma ale ja go zdecydowanie czuję. Zresztą bardzo lubię ten składnik więc nie 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
a.wiadomosci
Czas publikacji:
poniedziałek, 25 lipca 2011 23:57

Polecane wpisy